Czy kij i laska mogą pocieszać? PDF Drukuj Email

Niedawno w dość niespodziewanym momencie przypomniały mi się słowa Psalmu 23: "Choćbym nawet szedł ciemna doliną, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną. Laska Twoja i Kij Twój mnie pocieszają". Stały się one pewnym wstępem do kilu przemyśleń - na temat doliny, kija i laski.

Kiedyś  często myślałem, że Bóg chroni mnie przed podążaniem w stronę ciemnych dolin, rozumianych jako trudne przeżycia, pełne niewiadomych (w ciemności niewiele przecież widać), niepewności czy obaw. A przynajmniej powinien mnie chronić. Wydawało mi się, że będąc z Bogiem, On tak mną kieruje, żebym nie trafił na ciemną dolinę. Ale za każdym razem gdy zdarzało mi się przeżywać coś trudnego, byłem trochę rozczarowany, że Bóg do tego doprowadził.

Ale przecież Bóg z chwilą stania się Jego dzieckiem nie zabiera trudnych chwil, nie sprawia, że nagle życie staje się bezproblemowe, niezwykle łatwe, niemalże rajskie. Wydaje mi się, że wiele osób, które stały się uczniami Jezusa tak właśnie myśli, ma taką właśnie nadzieję bezproblemowego życia. I często rozczarowują się swoimi życiem z Bogiem, ponieważ ich wyobrażenia nie są zgodne z rzeczywistością. Wspomniany fragment psalmu mówi o tym, że ciemne doliny się zdarzają. Ale nie jestem w nich sam. Mogę liczyć na Bożą obecność. I o to właśnie chodzi - o bycie z kimś, kto dodaje odwagi, kto jest większy od problemów, które są większe ode mnie. Wówczas mogę w bardziej namacalny sposób doświadczyć tego, że mam wielkiego Boga, którego wielkości może nigdy bym nie odkrył, gdyby nie ciemna dolina, gdyby wszystko z definicji było łatwe i przyjemne...

Mówiąc o dolinie, psalmista płynnie przechodzi do laski i kija. Często zadawałem sobie pytanie jak laska i kij mogą pocieszać? Zwykle kojarzą się z przemocą, wymierzaniem kary. I dlaczego psalmista zestawił je z ciemną doliną. Czy to przypadek czy to coś znaczy?

Kij jest narzędziem przemocy, wymierzania kary... ale wspomniany psalm mówi o pasterzu. Czym kij i laska były w ręku pasterza? Przy pomocy kija pasterz bronił stada przed dzikimi zwierzętami. Laska natomiast to narzędzie pozwalające przygarnąć owcę odchodzącą od stada, która naraża się przez to na niebezpieczeństwo. Mówiąc o kiju i lasce w takim kontekście, zestawienie ich z ciemną doliną a raczej z osobą pasterza, który zapewnia bezpieczeństwo, ma sens. Czy nie pociesza cię myśl, że Bóg chroni Ciebie przed niebezpiecznym odejściem od stada czy od miejsca, gdzie On czuwa i które chroni? Czy nie pociesza Cię myśl, że Bóg broni Ciebie przed tym, który chodzi wokoło "jak lew ryczący" jak mówi Biblia? W takich sytuacjach kij i laska są miłymi, przyjemnymi rzeczami, nie budzą strachu ale nadzieję, poczucie bezpieczeństwa... one naprawdę pocieszają.

Życie z Bogiem nie jest wygodną podróżą czteropasmową autostradą, na tylnym siedzeniu klimatyzowanego mercedesa. Zero problemów, zero emocji, ale też ogólna nuda. Życie z Bogiem to chodzenie za Pasterzem po zboczach często stromych gór, to zielone łąki ale i czasem ciemne doliny. To trud i zmęczenie ale... to bardzo ciekawe życie, liczne przygody i szansa na obserwowanie Pasterza w akcji. To nie siedzenie w wygodnym fotelu i oglądanie filmu akcji. To bycie w jej centrum. To coś dla wytrwałych, dla ludzi chcących przeżyć prawdziwą przygodę. Wówczas kij i laska naszego Pasterza naprawdę pociesza!

Marcin J.

 

 

 


Podziel się z innymi: 
Ulubione Twitter Facebook Myspace blogger google
Wpisany przez Marcin Jóźwik (środa, 15 grudnia 2010 07:20). Wyświetlono: 4156 razy