Zareklamuj!!! PDF Drukuj Email

Czy wiesz, że dzisiejsze środki przekazu bardzo mocno zniekształcają obraz Boga? Tą najpotężniejszą na świecie osobę przedstawiają jako mityczną postać średnio zainteresowaną losami zwykłych ludzi. W naszej kulturze Bóg to poczciwy starzec. Starość nie kojarzy nam się z siłą, zdrowiem, zaangażowaniem, walką czy po prostu aktywnością. Bardziej z częstymi wizytami w aptece. W filmach Bóg jest słaby. Jego moc nie jest tak eksponowana jak moc zła, jego ochrona nie jest tak potężna jak otaczające ludzi zagrożenie. W filmach Bóg nie jest rozwiązaniem. Ze złem należy walczyć używając siły. Główny bohater zwany "dobrym" rozrywa na strzępy przeciwników. W imię dobra używa siły, przemocy. Zło pokonywane jest czasem za pomocą tajemnych praktyk, znaków, obrzędów. W filmach to one działają, ale nie Bóg. I myślę, że nie bez przyczyny rozgrywa się tak szeroko zakrojona kampania umniejszająca wielkość Boga. Jedną ze sztuczek marketingu jest właściwa prezentacja. Jeśli jesteś słabszy niż konkurencja, zaprezentuj się jako ten silniejszy, lepszy, bardziej godny zaufania. Jeśli ludzie w to uwierzą, wygrasz. Niestety wiele osób dzisiaj spycha na margines Boga i Jego moc. A umysłach ludzi wygrywa ktoś inny, jedynie dzięki takiemu marketingowi...

 

Jest jednak nadzieja! Ty nią jesteś! Jeśli na świecie zło ma tak dobrą prasę, dlaczego nie promować dobra? Dlaczego nie mówić o prawdzie? Dlaczego nie uświadamiać ludziom Bożej wielkości, potęgi Bożej mocy? Twoje życie, słowa, postawa mogą zmieniać Twoje otoczenie i jego nastawienie do Boga. Jesteś do tego powołany! Przecież Bóg to nie oddalony o tysiące kilometrów starzec, a bliski człowiekowi Ojciec. Ty o tym wiesz, masz też liczne tego dowody. Przecież wiele razy Bóg pomógł Ci w sytuacji bez wyjścia, ochronił przez złem, zmniejszył zagrożenie, uzdrowił, pocieszył. Jak wiele razy On odpowiedział na Twoją modlitwę? Co w związku z tym zrobiłeś? Czy zareklamowałeś Boga innym? Nie kryj prawdy, nie zachowuj jej dla siebie.

Wyobraź sobie, że jako żołnierz po wygranej wojnie wracasz do domu. Jednak wieść o zwycięstwie zachowujesz dla siebie. Ktoś inny za to opowiada o sile, zwycięstwach i potędze Twojego przeciwnika. Kłamie też mówiąc, że to Twój wróg wygrał wojnę. Co zrobiliby ludzie z miejscowości, przez które przechodzisz? Zapewne uciekaliby w obawie przed najazdem wrogich wojsk. Oni dostali jedynie nieprawdziwą informację, informację o przegranej. Nie mają więc podstaw do wiary w to, że wojna jest wygrana. Wystarczyłaby jednak Twoje świadectwo, kilka słów prawdy, opowieść o wojnie w której uczestniczyłeś, o tym co widziałeś, aby dać ludziom nadzieję i uspokoić ich. Komu uwierzą, jak nie naocznemu świadkowi zwycięstwa?

Marcin Jóźwik

 



Podziel się z innymi: 
Ulubione Twitter Facebook Myspace blogger google
Wpisany przez Marcin Jóźwik (środa, 20 lipca 2011 09:42). Wyświetlono: 3929 razy